O tak, spontany najlepsze. Nocka filmowa z Natalią zaliczona. Chociaż nie powiem... Dziadkowie mnie straszni zdziwili tym co zrobili. Czerwona lampka włączona - coś się dzieje. Wczoraj byłam u lekarza i stwierdzam, że jest źle. Wyniki fatalne plus do tego muszę kolejny tydzień leżeć w łóżku, ponieważ, nigdzie nie mogę wychodzić - stwierdzenie lekarza. W poniedziałek znów na badania i jeśli wyniki się nie poprawią czeka mnie wizyta w szpitalu. Wszystko zniosę tylko nie szpitale. Mogę przyznać bez kłamania, że się ich po prostu boję, przerażają mnie, chociaż nie wiem czemu. Wczoraj miałam iść na bilarda, dzisiaj jechać po kartę, w czwartek do Energy, ale oczywiście plany się pokrzyżowały. Nawet nie wiem dlaczego te wyniki są takie złe... Dziwne to jest dość dla mnie, no, ale cóż, nie pozostaje mi nic innego jak kolejny tydzień spędzić w swoim kochanym łóżku. Przynajmniej w domu nie muszę nic robić, taki o to malutki plus. Jak ktoś chce, to bez problemu może wbijać, drzwi mam otwarte. Byle bym nie musiała siedzieć sama w domu, bo to jest dla mnie męczarnia. Dziękuję Natalii za pięknie spędzoną noc i za najlepszą część wieczoru czyli gadanie do oporu.
wtorek, 31 stycznia 2012
piątek, 27 stycznia 2012
ZMIANY
Czas na zmiany i to porządne. W sumie jak by nie patrzeć natchnęła mnie do tego Dominika, bo to przez jej fbl. Na początku pomyślałam sobie, po co, przecież to głupie, ja mam jeszcze czas, ale dzisiaj doszłam do wniosku, że nie. Przecież nie mam już trzynastu lat. Za pięć miesięcy stuknie mi osiemnastka więc nie może tak dalej być. Koniec z luźnymi spodniami, bluzkami, skejtami. Koniec z nieładem na głowie i nie dbaniem o siebie. Trzeba w końcu zacząć wyglądać chociaż w małej części jak kobieta. Katuszom dla mnie będzie chodzenie po sklepach w poszukiwaniu nowych ubrań. Zaczynam od przyszłego tygodnia. Na pierwszy ogień pójdą włosy, bo z nimi też coś trzeba zrobić. Wszystko jest dosłownie takie same od kilku lat. Nic się prawie nie zmieniły, no może tylko kolor włosów, a ubrania zawsze w tym samym stylu. Cały czas ta mała Justynka. Koniec z tym, teraz to będzie moja chwila ! Wyjdę z tego cholernego cienia.
zajebiście. imprezy się zaczynają, 8nastki etc, a ja muszę siedzieć w domu, ponieważ dorwała mnie angina ropna... no idzie się... zdenerwować.
no, ale jest już mi lepiej, gardło już zdrowieje, ale antybiotyki dalej trzeba brać.
są wielkie jak cholera !
wczoraj była Natalia, dała zeszyty, obejrzałyśmy film i poszła.
również zebranie było.
dlaczego Justyna ma tyle godzin usprawiedliwionych ? no przecież chora była.
tak... z pewnością. hahaha
zdjęcie z jakiejś tam nocki.
CHCE WYZDROWIEĆ ! I IŚĆ W KOŃCU ZASZALEĆ !
sobota, 21 stycznia 2012
po wczorajszym wszyyystko, dosłownie wszystko mnie znów boli. tak się uderzyłam głową o zol, że szczęka mnie boli. no, ale było zajebiście i to się liczy. ZAJEBISTY DZIEŃ Z ZAJEBISTYMI LUDŹMI. takie małe krótkie stwierdzenie. wczoraj Patrykowi stuknęło 18. Mój staruszek kochany ;D najlepszego jeszcze raz. dzisiaj to nie wiem co będę robić. straciłam ochotę do picia, więc pójdę chyba na schody ;p żegnam
poniedziałek, 16 stycznia 2012
smarówa
no więc, podsumowując dzisiejszy dzień ? było proooo
rzucanie się śnieżkami, potem zjeżdżanie z górki na oponie, dupie, dupolocie i HASIOKU
no tak... genialni jesteśmy ;D
potem oczywiście piękna SMARÓÓÓWA
po której byłam cała mokra
spodnie przemoknięte, dupa cała mokra, nawet kurtka zaczęła mi przemakać. git
więcej takich dni ;) ♥
i tak najlepsze było chyba zjeżdżanie na dupie z górki za jedną fajką
potem Dominika zjeżdżała za ogniem ;D
no w końcu, czego się nie zrobi dla fajki i ognia ;p
niedziela, 15 stycznia 2012
piątek, 13 stycznia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)



