Patrząc z perspektywy czasu zmieniłam się strasznie, teraz mi pozostaje osądzić czy na dobre bądź złe. Jest dużo plusów tej zmiany, ale także dużo minusów. Ciekawi mnie dlaczego tak się stało. Może przez to wszystko co się wydarzyło w ostatnim czasie, a może dlatego, że człowiek po prostu się zmienia? Nie wiem. Czasem chciałoby się wrócić do tych czasów gdy nie było żadnych problemów, albo chociaż gdy wszystko w miarę się układało. Teraz problem rośnie na kolejnym problemie, sporo wysiłku trzeba włożyć by to naprawić, a one dalej się mnożą i mnożą. Nic na to przecież nie poradzę. Trzeba iść do przodu z podniesioną głową i pokazywać wszystkim, że jest wszystko dobrze, chociaż często tak nie jest. Nie można się poddawać. Przez ostatni miesiąc sporo się zmieniło. Podejście, myślenie oraz priorytety. Chciało by się powiedzieć, że się ustatkowałam, jednak nie do końca tak jest. Ciągle targają mną silne emocje. Związane z różnymi sprawami. Najgorsze jest to, że gdy wydaje mi się, że jest wszystko dobrze, nagle przychodzi taki moment kiedy uświadamiasz sobie, że nie jest to prawdą i tkwię dalej w bezsensie i pustce. A wydawałoby się, że to już minęło. Wspomnienia, to wszystko przez cholerne wspomnienia. Ich nie da się usunąć, pozostaną na zawsze. Bez względu na to czy tego chcesz czy nie. Cofnięcie czasu było by najlepszym rozwiązaniem, jednak tak nie idzie. Wszystko zostało spalone. Brakuje mi tego, cholernie mi tego brakuje.
' a teraz śpij i zapomnij o tym '
dzisiaj






