Mój ryj zawsze pro i tak dalej. Zdjęcie z października. No więc, wczoraj/dzisiaj noc spędzona z osobą, która jest na zdjęciu powyżej. Zaliczam ją do jak najbardziej udanych. Najpierw na maja, potem na rynek, potem jakiś naćpany dziadek w banie, co jak co, był dziwny... Potem szukanie Heliosa i piękna orientacja w terenie Natalii. Ona wie o co chodzi, prawa, lewa i tak dalej. Underworld: przebudzenie 3D jak najbardziej genialny film, jak zobaczyłam napisy stwierdziłam, że ich popierdoliło, bo ja chcę oglądać dalej. Potem powrót na Chorzów. Szczęście z powodu 7, która jechała w stronę Bytomia było nie opisane, zamarzanie pod kołdrą i genialne oglądanie bajek, co jak co, ta bajka mnie wciągnęła fest. No, dziś dzień spędzony w domy, bo czuje się jak na kacu chociaż nie wiem czemu. Jutro do Patryka, potem nie wiem co.Pewnie pójdę gdzieś się przejść, a teraz powracam do mojego wcześniejszego zajęcia, czyli opierdalanie się. Dziękuję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz